Historia ostatniego ataku...
Ostatni atak Jerka wydarzył się niefortunnie w przedszkolu.
Chłopcy od prawie dwóch lat chodzą do cudownego Przedszkola Tęczowego w Łochowie i zawsze wszystko było dobrze.
Tego dnia dzień zapowiadał się wspaniale.
Ja każdy dzień zaczynam mszą świętą. I tego dnia było podobnie. Ale tym razem w kościele poczułam, że mam się modlić za chłopców. I tak też zrobiłam.
Po wyjściu z kościoła dostałam telefon z przedszkola, że Jerek dostał atak. Poprosiłam Panie, aby podały dodatkowy olejek CBD. Niestety tym razem to nie poskutkowało (często jak wychwycimy w pierwszej chwili atak, to uda się go zatrzymać. Wtedy Jeremi zasypia i śpi długi czas.
W tym poście bardzo chciałabym wyrazić swoja wdzięczność Pani Adzie, Pani Paulince i Pani Oli oraz wszystkim dzieciom, że tak dzielnie zniosły to całe wydarzenie . Wszystko było bardzo dobrze przygotowane.
Ja niestety za każdym razem bardzo przeżywam ataki Jerka. Tym razem czułam wewnętrzny spokój. Gdyby nie modlitwa , to bym oszalała z niemocy ;).
Gdy przyjechało pogotowie zdecydowaliśmy, że pojedziemy do szpitala, choć tam niestety nie do końca jesteśmy mile widziani. Jeremi przyjmuje od początku tylko olejek CBD , a zalecenia ze szpitala są trochę inne. W szpitalu dziecięcym można dopiero zobaczyć jak wielkie są tragedie ludzkie. Jak wiele dzieci cierpi, a z nimi rodzice.
Z początkiem roku z ludźmi ze wspólnoty pomodliliśmy się nad Jerkiem . I wtedy dostałam takie słowo z Pisma Świętego , że Jezus uzdrawia ślepego nakładając mu błoto na oczy [MK 8, 22-30]. Zrozumiałam to, jako uzdrowienie etapowe. W tym czasie też odbieraliśmy badanie EEG Jerka w czuwaniu. O dziwo wynik był prawidłowy. Jakby nie jego wyniki. Konsultowaliśmy to z trzema lekarzami ? Nasz lekarz prowadzący postanowił , żeby zrobić kolejne EEG. Tym razem we śnie. I takie badanie udało się zrobić właśnie teraz podczas pobytu w szpitalu. Czuwał nad nami Anioł Stróż ;) I to badanie również nie wykazało nieprawidłowości.

Niestety Pani doktor stwierdziła , że to , że teraz badania są prawidłowe to nic nie znaczy, bo ataki powróciły. Powiedziała też, żeby musiała synkowi otworzyć głowę, żeby zobaczyć skąd one się biorą i gdyby był na lekach, to już by ich dawno nie było.
My oprócz olejku regularnie się odrobaczaliśmy i suplementowaliśmy. Udało się zahamować ataki nawet na ok 9 miesięcy. W ostatnim czasie ograniczaliśmy minimum w diecie ( czyli bez cukru i wszystkich produktów, które posiadają słaby skład). Zauważyłam, że mam taką przypadłość, że jak jest wszystko dobrze, to powolutku odpuszczam moje wariacje. A tak nie można.
Teraz jest taki czas, że znowu wracamy do starych , dobrych nawyków.
Dziś czwarty dzień odrobaczania i oczyszczania organizmu z toksyn. Zawsze robimy to całą rodziną. Opieramy się głównie na ziołach i aloesie. W zakładce Odrobaczanie są preparaty, które stosujemy i o których więcej napisze w przyszłości .
Wierzę, że Jeremi będzie uzdrowiony z padaczki.
Prawidłowe EEG głowy to pierwszy etap zdrowienia ;)
Ze swojej strony chciałabym podziękować Panu Bogu, że obdarzył mnie łaską wiary , mojemu mężowi, że jest zawsze przy mnie przy tych wszystkich moich zmianach, które wprowadzam, moim synkom, że są bardzo dzielni, całej rodzinie za wsparcie, wszystkim, którzy się za nas modlą, albo trzymają kciuki ? Paniom z Przedszkola Tęczowego w Łochowie , lekarzom i pielęgniarkom w Szpitalu Dziecięcym w Bydgoszczy , że jeszcze jakoś mnie znoszą ;)
Walka trwa.
